Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel

Arlenka buduje....
...a raczej już wybudowała :)

offlinearlenka blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: INDYWIDUALNY
239941 odwiedzin | wpisów: 380, komentarzy: 3092, obserwuje: 685

wizualizacje dom - front

autor: arlenka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Architekt zrobiła mi wizualki, żeby zobrazować moje zmiany na wejściu. Zastanawiam sie tylko nad elementami ozdobnymi na elewacji i kolorem bramy. Chyba pójdę w szarości.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl



Korekta kanalizacji w płycie - doświadczenia

autor: arlenka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Początek realizacji a tu kolejny problem, przez który nie mogę spać. Ekipa zrobiła mi kanalizację pod płytą, zrobili ocieplenie, ułożyli zbrojenie, zalali płytę i zastygła. Ja poszłam zrobić zdjecia na MB, opublikowałam, siedzę i patrzę...No i zamarłam. Kanalizacja w łazience małżeńskiej i kuchni przesunięta. Wykonawca wytyczył nie od tej osi.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Kierownik wziął majstra i poprawili odpływ od toalety. Do reszty da się poprowadzić rury w posadzce - uff.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Zaczęłam zastanawiać się jakie wyprucie takie dziury w zbrojeniu ma przełożenie na konstrukcję płyty i przenoszenie obciążeń.

Poprosiłam o opinię konstruktora i rysunki dotyczące załatania dziury :)

Rada: W takiej sytuacji najlepiej poprosić o pomoc w znalezieniu rozwiązania konstruktora. Uniknie się wówczas wielu problemów.

Mam nadzieje, że moja historia zakończy się pozytywnie :) Co ja mowię - musi się tak zakończyć.


Komentarze (2)
autor:izulek-2013  dodano: 2015-10-30 | 17:18:27
Wszystko będzie dobrze dobrze ze zauważyłaś bo potem było by gorzej
Odpowiedź do izulek-2013
autor:arlenka  dodano: 2015-10-30 | 23:01:11
No pierwszej nocy nie przespałam. Teraz jak konstruktor mnie uspokoił to myślę, że znajdzie się rozwiązanie, żeby było dobrze :)

Jak oszukać INWESTORA!! Przestroga

autor: arlenka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Pomimo krótkiego stażu inwestorskiego stwierdzam, że najlepszym sposobem na krojenie nas Inwestorów jest oszukiwanie na materiałach. Przytoczę 3 sytuacje, które mnie spotkały, a warto wspomnieć, że jestem dopiero na etapie fundamentów. Strach się bać co będzie później:

Przykład nr 1

Podbudowa: Ponieważ nie było mnie cały czas na budowie Wykonawca stwierdził, ze na podbudowę poszło 520 m3 pospółki w zamian za zakładane przeze mnie 320 m3. Jego daniem tyle przywiózł dostawca podbudowy (26 samochodów)

Dodatkowy koszt: ok. 6700 zł

Szarpałam się z Wykonawcą, a on twierdził, że miejscami były przegłębienia i musiał wybrać głębiej humusu, a poza tym tyle wyszło i już. Po wielu kłótniach zgodziłam się zapłacić 2600 zł i to tylko dlatego, żeby roboty szły dalej.

Wnioski: Nająć osobę, która siedziała będzie na budowie 2 dni. Zapłacić jej 200 zł. Wówczas mamy informację na bieżąco i kasę w kieszeni. Uważać na żuli ponieważ oni mogą pójść na układ z Wykonawcą.

Przykład nr 2

Wywóz nadmiaru ziemi: Kierownik stwierdził, że należy wywieźć nadmiar ziemi ponieważ się nie przyda. Wyszło tego 2 samochody, choć pierwotnie Wykonawca mówił, że będą 3. Żeby te dwa zapełnić wybrał ziemi ile się da. No wiadomo im więcej wywiezie tym więcej zapłacę. W dół sypnęli tłuczeń, który miał iść tylko wierzchem jako podbudowa pod kostkę. No i tu kolejna kasa będzie dla Wykonawcy. Tłuczeń jest 1 m poniżej terenu więc trzeba będzie jeszcze dokupić 1 albo 2 przyczepy. Kolejny zysk dla Wykonawcy. No i okazało się, że potrzebuje wykonawca dodatkowej ziemi do obsypania styropianu wokół domu przed zalaniem płyty (nie chciało mu się zrobić szalunków, bo po co). No to sobie przywiózł samochód i obsypał wokół domu. Do tego celu można by wykorzystać ziemię, która wywiózł, no ale po co. Przecież za wszystko zapłaci Inwestor.

Dodatkowe koszty:

- wywóz ziemi: 700 zł (350 zł/samochód)

- zakup dodatkowego tłucznia: 900 zł

- dodatkowa ziemia:612 zł

Razem: 2212 zł

Wniosek: Musisz być alfą i omegą. Cały czas siedzieć na budowie i pilnować Wykonawcy na każdym kroku, bo inaczej na wszystkim będzie chciał oskubać Cię na kasę.

 

Przykład nr 3

Beton na płytę: Kierownik pojechał na betonowanie i zagląda w zapiski odnośnie przywiezionego betonu. 10 m3, 10 m3, 9 m3….Spogląda na betoniarkę – pojemność ma 6 m3. Prosi więc o WZ. Nie ma. 10 m3 zmieścić w gruchę o pojemności 6 m to istny cud. Oświadcza więc, że jeżeli nie ma WZ to przyjmujemy 6 m3 na samochód. WZ cudem się znalazły. A na nich 6-7 m3 na auto. Założyłam, że betonu wyjdzie 64 m3 – wyszło 63 m3. Przy założeniu wyliczeń Wykonawcy o ok. 40 m3 więcej.

Dodatkowy koszt: prawie 10 tys. zł

Wniosek: Zawsze sprawdzaj WZ, bo zapłacisz jak za zboże.



Komentarze (16)
autor:mgagatka2013  dodano: 2015-10-26 | 16:10:19
Ech... taki to już los... :-( Miedzy innymi dlatego prowadzimy te blogi, aby potem po budowie wiedzieć skąd tyle siwych włosów przybyło ;-)
autor:bena-marcin  dodano: 2015-10-26 | 16:17:40
Jakbym czytała wpis o moich budowlańcach. U nas niestety finał był przykry, w sądzie. Oszukali nas na 34 tys.
autor:ganiolek  dodano: 2015-10-26 | 16:27:08
To nie lepie było znaleźć firmę która zrobi z materiałem swoim wtedy na pewno by się pilnowali co robią fundament w tej cenie i tyle
Ale tez trzeba wtedy pilnować żeby lipy nie roboli
Odpowiedź do ganiolek
autor:arlenka  dodano: 2015-10-27 | 10:01:09
No właśnie tak zrobiłam. Umowę mam obmiarową. No ale zawsze mówią, że pomylili się, a ilości były szacowne. W rzeczywistości wystąpiły inne warunki i tyle. Jedno dobre, że czasem ilość wychodzi mniejsza i wtedy mnie płacę. No ale to rzadko się zdarza :). No i plusem jest, że płacę za materiał wbudowany więc jak ukradną na budowie to nie moja sprawa.
autor:aga.opalek  dodano: 2015-10-26 | 16:27:11
O rety :( Straszna kasa na tym wszystkim. a to dopiero początek. Nam szef ekipy zawsze, cokolwiek brał czy z betoniarni czy z hurtowni to pierwsze co, dawał WZ i nigdy nie zgodził się wziąć pieniędzy żeby coś samemu zapłacić. Prosił sam, żeby wszystko policzyć, przyjechać zobaczyć aby nie było niejasności. Jeśli kupował np tarczę do cięcia czegoś to dzwonił do hurtowni żeby tego nam nie liczyli bo to będzie użyte potem jeszcze na innej budowie więc to jego koszt. A czasem płaciliśmy za coś mniej, bo np okazało się że koparkowy pracował mniej godzin niż wcześniej zakładaliśmy. Mamy starszą wścibską sąsiadkę więc zawsze wiedzieliśmy od której do której kto pracował i zawsze się wszystko zgadzało z relacją naszego pana Grześka. Ale wiem że to wyjątkowo udana ekipa nam się trafiła (z polecenia). A mój kolega to musiał worki znaczyć pisakiem bo mu materiały podmieniali na gorsze niż kupił. Ech... A może kamerkę walniecie na drzewko?
Odpowiedź do aga.opalek
autor:ganiolek  dodano: 2015-10-26 | 16:37:16
No to super ekipę trafiliście Fakt czasami są nieścisłości ale ludzie umieją liczyć i czasami wzrokowo widać przegięcia coś zabraknie tak jak ziemia czy coś tam to się dzwoni do inwestora i uzgadnia a co do ziemi jak wywiózł za dużo bo nie przemyślał no to niech bierze odpowiedzialność za swoje decyzje to następnym razem pomyśli dwa razy zanim się pospieszy
Odpowiedź do ganiolek
autor:arlenka  dodano: 2015-10-27 | 10:05:57
No za t ziemię nie płaciłam jeszcze - czekam na rozliczenie i faktycznie nie mam zamiaru płacić. Są jednak rzecz, której zwykły inwestor nie zauważy, bo nie jest w stanie policzyć. Np. stal na zbrojenie. Omotają, że kupią długie pręty 12 m bo takie wychodzą taniej ni zamówione na wymiar i w życiu nie dojdziesz ile zużyli faktycznie.
Odpowiedź do aga.opalek
autor:arlenka  dodano: 2015-10-27 | 10:02:48
No Twoja ekipa to ideał. Ciesz się, ż taką masz. Na pewno mas przynajmniej połowę problemów mniej na budowie.
autor:nasz.domek  dodano: 2015-10-26 | 16:57:00
Stare polskie powiedzenie mówi: PAŃSKIE OKO KONIA TUCZY ;) Ja na naszej budowie pojawiałam się 15 minut po przyjeździe ekipy i schodziłam razem z nią. Co prawda nie pracowałam wtedy, ale myślę, że wyszło to nam na dobre. Dzięki mojej obecności, dociekliwości i stałemu kontaktowi kierbudem uniknęliśmy wielu wpadek, choć chyba i tak mogło być jeszcze lepiej. Nikt i nic nie zastąpi osobistego nadzoru inwestora.
autor:calvados  dodano: 2015-10-26 | 18:29:06
tak to już jest, że trzeba stać nad głową i pilnować swego interesu, u nas tęż skroili na wykopie przez to że nie było czasu na dopilnowania... dla tego podziękowałem przy za dalszą współpracę
autor:filipka  dodano: 2015-10-26 | 22:49:19
Bardzo dobry wpis! Świetna przestroga dla innych! A w szczególności ta z betonem! ;-)
Tytuł: :)
Odpowiedź do filipka
autor:arlenka  dodano: 2015-10-27 | 10:50:39
:)
autor:domimika  dodano: 2015-10-26 | 22:55:25
O rany !!! a ja się zastanawiałam czy budować na odległość bez nadzoru !!!
Też mieszkam na dolnym śląsku
Niesamowita historia i dziękuję Ci że dzielisz się nią z nami.
autor:arlenka  dodano: 2015-10-27 | 11:01:51
Nie radzę. Ja jestem na miejscu i pracując na pełen etat i mając kierbuda na "etacie" nie jestem w stanie wszystkiego dopilnować. Wczoraj np. odkryłam, że kanalizację mam nie od tej osi wyznaczoną, co w przypadku płyty żelbetowej fundamentowej jest nie do zmiany. Efekt: kibelek w łazience małżeńskiej nie będzie miał zapewnionego odpowiedniego spadku. Reszty tłumaczyć nie muszę :)
autor:monikaadam  dodano: 2015-10-27 | 15:50:25
Straszne! Naprawdę nie ma już uczciwych wykonawców:( Jak dobrze, że my mamy Mariana który na wybudował domek a materiały sami zamawialiśmy:)
autor:marcelina  dodano: 2015-10-30 | 17:32:14
Niestety, masz kiepskie ekipy, zwykli naciągacze. U nas majster teź zdecydował o oddaniu piachu z wykopu, bo za duźo mu się wydawało. Potem brakło, musieliśmy kupić - majster sam zaproponował, że odliczy to sobie od wynagrodzenia. Płaciliśmy mu zawsze po wykonane robocie. Uczciwi wykonawcy teź istnieją.
Moc: 16 kW
Moc: 15 kW
Moc: 16 kW